Inteligencja emocjonalna (ang. emotional quotient EQ, emotional intelligence EI) to umiejętność rozpoznawania, rozumienia i zarządzania emocjami – swoimi i osób w Twoim otoczeniu. To także zdolność radzenia sobie w sytuacjach trudnych, np. zawiązanych ze stresem. EI to elastyczność w dostosowaniu się do warunków zmiennych. Z kolei Mercer i in. (1988) udowodniły, że o ile wsparcie jest niezwykle istotne w budowaniu więzi z dzieckiem, to nie ma to znaczenia w ciążach zagrożonych, na co wskazują przedstawiane badania w odniesieniu do kobiet w ciążach z wadami wrodzonymi. mowy), nawiązania serdecznego kontaktu z dzieckiem i jego opiekunami, ale także od poświęconej na badanie dostatecznej ilo-ści czasu (wrażenie pośpiechu czy zniecierpliwienia po stronie leka - rza nie będzie sprzyjać rzeczowej rozmowie). Wywiad zbierany jest zwykle od opiekunów dziecka, najczęściej Jednym z najlepszych sposobów budowania więzi z dziećmi jest wspólna zabawa. Dzieci poprzez zabawę uczą się ważnych umiejętności życiowych. Zachęć ich do pracy nad dobrymi umiejętnościami społecznymi i dobrymi manierami, takimi jak nauczenie się akceptowania porażki z wdziękiem, podczas gdy ty dobrze się bawisz. Gra rodzinna Pytaki. Produkty Rzeczy dla dzieci. 10 rzeczy o które warto zapytać twoją rodzinę. Gra rodzinna Pytaki. Nie ma pytań zakazanych. Nie ma takich, które są zbyt głupie, za mało ważne i… zbyt wstydliwe. O uczucia i potrzeby najbliższych zawsze warto pytać. Wiedzą o tym twórcy gry planszowej „Pytaki”, którzy z Jeżeli zakończenie sprawy o kontakty w drodze ugody nie dojdzie do skutku, to zawsze warto złożyć wniosek o zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem na czas trwania postępowania. Niezasadne będzie składanie takiego wniosku, gdy sprawa może skończyć się w drodze porozumienia obu stron. Postanowienie sądu w przedmiocie zabezpieczenia . W trakcie postępowań sądowych w sprawach rodzinnych niejednokrotnie konieczne jest zasięgnięcie opinii biegłych celem uzyskania kompleksowej, pełnej diagnozy problemu związanego z funkcjonowaniem rodziny. Oczywiście, podstawą skierowania stron (uczestników postępowania) na badania może być również konieczność wykluczenia przez specjalistów istnienia określonych okoliczności, na istnienie których mogą wskazywać pewne zdarzenia, czy też zachowania osób zainteresowanych w kwestiach dotyczących pośrednio i bezpośrednio małoletnich. Najczęstszym sposobem uzyskania szczegółowej wiedzy o relacjach panujących w rodzinie, przyczynach dysfunkcji, jak i określenia predyspozycji i kompetencji członków rodziny do zajmowania się dziećmi jest skierowanie do Opiniodawczego Zespołu Specjalistów Sądowych (dawniej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno- Konsultacyjnego). Badania w OZSS są przeprowadzane najczęściej w zespołach dwuosobowych, a niejednokrotnie większych i trwają w zależności od specyfiki sprawy i ilości osób badanych nawet do kilku godzin. Podczas badań osoby diagnozowane najczęściej są proszone o rozwiązanie testów psychologicznych, dobieranych w zależności od tematyki sprawy, następnie są prowadzone rozmowy indywidualne z każdą uczestniczącą w badaniu osobą. Taka rozmowa przeważnie trwa około 1-2 godziny. Badaniom (obserwacji, testom, rozmowie etc.) poddawane jest również dziecko, jego zachowania, kontakt z rodzicami, choć w pewnych sytuacjach bywa to bardzo ograniczone. Metody dobierane są w zależności od wieku dziecka. Sporadycznie, zdarzają się przypadki, w których by kompleksowo przygotować opinię, biegli wyznaczają kolejny termin badania. Pamiętać należy, iż zakres badań przeprowadzanych w Opiniodawczych Zespołach Specjalistów Sądowych (dawniej Rodzinnych Ośrodkach Diagnostyczno-Konsultacyjnych) jest określany przez sąd. Często osoby biorące udział w badaniach niesłusznie stawiają zarzut nie przeprowadzenia analizy wszystkich okoliczności sprawy istotnych z ich punktu widzenia, niejednokrotnie pojawiają się też zarzuty stronniczości osób przeprowadzających badania. Oczywiście zdarzają się opinie, których wnioski są lakoniczne, enigmatyczne, nie dostarczając pełnej wiedzy na temat w rodzinie. W takich przypadkach sąd może zlecić sporządzenie opinii uzupełniającej, lub wezwać biegłych na rozprawę celem przesłuchania na okoliczności zawarte w opinii i uzyskać informację o brakujących kwestiach, także strony mogą wnosić o uzupełnienie opinii. Dlatego też, gdy sąd zleca badanie na okoliczność więzi dziecka z jednym z rodziców lub na okoliczność jego umiejętności i predyspozycji wychowawczych, biegli nie mają obowiązku badania drugiego rodzica (którego zlecenie nie dotyczy), natomiast często, dla uzyskania pełnego obrazu sytuacji rodzinnej, przystępują do takiego badania (mogą wówczas nie zastosować testów, a ograniczyć się np. do wywiadu i obserwacji w kontakcie z dzieckiem). W zakresie kontaktów z dzieckiem badania RODK zazwyczaj obejmują właśnie ocenę więzi dziecka z rodzicem, który wnosi o kontakty, a także ustalenie optymalnego zakresu kontaktów, ewentualnie stwierdzenie, czy mamy do czynienia z manipulacją dzieckiem. W sprawach o rozwód badania dotyczą głównie wskazania, który z rodziców powinien sprawować bezpośrednią opiekę nad dzieckiem, ewentualnie wskazywać inny sposób wykonywania władzy i opieki rodzicielskiej, jak również i miejsca pobytu dziecka. W zakresie dotyczącym władzy rodzicielskiej opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno- Konsultacyjnego może odnosić się do oceny kompetencji i predyspozycji wychowawczych rodzica/rodziców, których dotyczy toczące się postępowanie. Należy pamiętać, iż opinia oprócz analizy akt, wyników badań testowych (strony same rozwiązują testy), obserwacji opiera się także w znacznej mierze na informacjach uzyskanych od stron. W swoim doświadczeniu zawodowym spotykałem się z różnymi opiniami OZSS (dawne RODK), także takimi opiniami, które wskazywały ojców, jako wyłącznie kompetentnych do opieki nad dzieckiem, czy też określały ojca, jako tego z rodziców pod opieką którego dziecko powinno przebywać. Również niektóre opinie niejednokrotnie wprost określały istnienie manipulacji dzieckiem, lub wskazywały na isnienie zagrożenia dla dziecka wynikające z ewentualnych kontaktów małoletniego z jednym z rodziców . Co raz częściej też dopuszcza się dowód z opinii biegłych z listy biegłych Sądu Okręgowego lub dowód z Opinii Instytutu Ekspertyz i Analiz im. Profesora Jana Sehna w Krakowie. Atutem badań biegłych z listy biegłych jest to, że często badania są dość szybko przeprowadzane, natomiast w przypadku badań w OZSS terminy potrafią sięgać od 3 miesięcy do nawet 1 roku. W przypadku Instytutu Ekspertyz czas oczekiwania na badania to średnio 1 rok czas, aczkolwiek badania w tejże placówce są bardzo dokładne, a opinie tam wydawane mają po około 50-90 stron. O Marcin Zaborek Marcin Zaborek- adwokat w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Warszawie, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, , w latach 2003-2006 społeczny kurator sądowy, od 2006 r. zawodowy kurator sądowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich, w latach 2008-2009 delegowany do pełnienia obowiązków Głównego Specjalisty w Wydziale Kurateli Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, od 2010 r. starszy kurator zawodowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich. W swoim wieloletnim doświadczeniu zawodowym zajmowałem się sprawami związanymi z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, demoralizacji nieletnich, a także prowadziłem nadzory nad realizacją kontaktów z dzieckiem, podczas których stykałem się z szeroko pojętą problematyką tego zagadnienia. Aktualnie udzie­lam porad praw­nych z zakresu prawa rodzin­nego, a także biorę udział w spra­wach sądo­wych klientów. Kon­takt: 604 092 158 e-mail:@ Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy prawa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika. Badania genetyczne na ojcostwo to doskonały sposób, aby uzyskać odpowiedź na nurtujące nas pytania. W niniejszym tekście podpowiadamy w jakich sytuacjach można zrobić testy genetyczne na ojcostwo, jakie są z nich korzyści, a także ile takie testy kosztują. Tego dowiesz się z artykułu: Badania genetyczne na ojcostwo – w jakich sytuacjach można je zrobić? Testy genetyczne na ojcostwo – jakie są z nich korzyści? Badania genetyczne na ojcostwo – ile kosztują? Testy genetyczne na ojcostwo – poznaj prawdę! Procedura w ramach której odbywają się badania genetyczne na ojcostwo jest bardzo prosta. W pierwszej kolejności ustalane są profile genetyczne – domniemanego ojca oraz dziecka. Następnie uzyskane profile genetyczne poddaje się analizie porównawczej celem sprawdzenia, czy między badanymi osobami zachodzi zgodność na określonych markerach DNA. Badania genetyczne na ojcostwo – w jakich sytuacjach można je zrobić? W jakich sytuacjach można zrobić badania genetyczne na ojcostwo? W tej kwestii nie ma praktycznie żadnych ograniczeń! Badanie na ojcostwo wykonasz w przeróżnych sytuacjach – jeszcze na etapie ciąży, bezpośrednio po narodzinach, po kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu latach, gdy domniemany ojciec nie żyje. W zależności od indywidualnej sytuacji Pacjenta doradzimy odpowiednie rozwiązanie. Jako próbki do badań zazwyczaj służą – wymazy z policzka lub mikroślady, czyli przedmioty, na których znajduje się materiał genetyczne ich właściciela. Mogą to być np. szczoteczka do zębów, maszynka do golenia, słomka po soku, guma do żucia, gryzak, włosy z cebulkami, paznokcie, smoczek, sztućce po jedzeniu, niedopałek papierosa, chusteczka z wydzieliną z nosa i wiele innych. Testy genetyczne na ojcostwo – jakie są z nich korzyści? Testy genetyczne na ojcostwo, a dokładniej ich wynik wiąże się z uzyskaniem wielu korzyści, takich jak np.: Uzyskujesz niepodważalny dowód dla sądu np. na potrzeby sprawy alimentacyjnej, spadkowej, rozwodowej itp.; Poprawa samopoczucia – wynik badania pozwala uzyskać pewną i jednoznaczną informację. Dzięki czemu znika uczucie strachu, stresu i niepewności; Szansa na zacieśnienie więzi rodzinnych i zwiększenie poczucia bezpieczeństwa; Możliwość poznania prawdy i dotarcia do swoich biologicznych krewnych; Masz podstawę do ubiegania się o prawa rodzicielskie. Korzyści jakie niosą za sobą testy genetyczne na ojcostwo jest zdecydowanie więcej. Wszystko zależne jest przede wszystkim od indywidualnej sytuacji Pacjenta. Badania genetyczne na ojcostwo – ile kosztują? Wpływ na cenę badań genetycznych na ojcostwo ma bardzo wiele czynników. Od strony samych badań ma znaczenie, czy dane badanie wykonywane jest w ciąży, po narodzinach, na potrzebę rozprawy sądowej, a może po śmierci domniemanego ojca. W wielu laboratoriach kryterium mającym wpływ na ostateczną cenę badania mają również próbki oraz sposób ich pobrania. Inną cenę będą miały testy genetyczne na ojcostwo oparte na wymazach z policzka, a jeszcze inną badania realizowane na mikrośladach. Sposób pobrania próbek również ma wpływ na cenę badania. Bardzo często okazuje się, że pobranie próbek samodzielnie jest tańszym rozwiązaniem niż wizyta w placówce medycznej, gdzie za pobranie materiału do badań odpowiedzialna jest pielęgniarka. Ale to nie koniec! Kwestie takie jak certyfikaty, renoma laboratorium, odczynniki stosowane w ramach analiz, czas oczekiwania na wynik, fakt czy wydawany jest wynik z danymi osobowymi itp. również mają wpływ na cenę badania. Przechodząc więc do sedna, prywatne badania genetyczne na ojcostwo wiążą się z kosztami w przedziale od 600 do 2000 zł. Testy genetyczne na ojcostwo z zachowaniem procedur sądowych to koszt w granicach 1400-2000zł. Najdroższymi są z kolei badania genetyczne na ojcostwo w ciąży. Ich koszt oscyluje w granicach od 2 tys. zł do 7 tys. zł, co wynika z zaawansowanych metod, dzięki którym można ustalić ojcostwo na tak wczesnym etapie. Testy genetyczne na ojcostwo – poznaj prawdę! Nasi Pacjenci dręczeni wątpliwościami i niepewnością zwracają się do nas z prośbą o pomoc. W naszym laboratorium dokładamy wszelkich starań, aby Pacjent poznał prawdę! Badania genetyczne na ojcostwo umożliwiają uzyskanie najważniejszych informacji. Z najwyższym możliwym prawdopodobieństwem – 99,9999% potwierdzą lub w 100% wykluczą ojcostwo. Wydajemy wyniki zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii. Nie zwlekaj, jeśli borykasz się z wątpliwościami skontaktuj się z nami! Wysłuchamy i doradzimy odpowiednie rozwiązanie. Najczęstsze pytania i odpowiedzi na temat testów na ojcostwo Testy genetyczne na ojcostwo – zobacz najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi! 👉Jak można zamówić test na ojcostwo? 🏘 Gdzie można zrobić test na ojcostwo? 🏠 W DOMU: próbki możesz pobrać samodzielnie, wykorzystując zamówiony wcześniej zestaw lub zebrać dowolne materiały dyskretne (np. smoczek, szczoteczkę do zębów) lub pobrać wymazy z policzka na patyczki kosmetyczne; próbki do badania może pobrać pielęgniarka mobilna w domu pacjenta (Pielęgniarki, które współpracują z nami przestrzegają wszelkich zasad higieny, każda pielęgniarka mobilna jest przez nas wyposażona w jednorazową maseczkę i rękawiczki!) 🏥 W PLACÓWCE MEDYCZNEJ W CAŁEJ POLSCE Współpracujemy z ponad 250 przychodniami w całej Polsce, umówimy Cię na pobranie próbki do badania najbliżej Twojego miejsca zamieszkania. Umów wizytę domową lub wizytę w placówce: formularz on-line Rejestracja 24 h/dobę 🧬Jakie próbki można przekazać do testu na ojcostwo?W testDNA Sp. z Sp. k. nie dzielimy próbek na „gorsze” i „lepsze”. Każda próbka jest tak samo dobra – musi jednak zawierać materiał DNA badanej osoby. Przykładowe próbki to oprócz wymazów z policzka np. smoczek, szczoteczka do zębów, kubek, słomka, butelka, puszka, sztućce, chusteczka z katarem czy niedopałek papierosa. Każda próbka jest objęta gwarancją – czyli jeśli z jakiegoś powodu nie będzie nadawała się do badania, można przekazać bezpłatnie kolejną. Poczytaj więcej: Jakie próbki można przekazać do testu na ojcostwo… 📄 Jak wygląda wynik testu na ojcostwo?Wynik badania na ojcostwo wykonywanego w testDNA Sp. z Sp. k. to dokument – kilkustronicowy raport. Zawiera on przede wszystkim słowną interpretację rezultatu (czyli wskazuje, z jakim prawdopodobieństwem badany mężczyzna jest ojcem badanego dziecka). Na wyniku znajdują się ponadto tabele z profilami genetycznymi uczestników, opis stanu próbek, opis wykorzystanej metody oraz podpisy i pieczątki osób przeprowadzających badanie. Zobacz przykładowy wynik… 👶 👨‍🦰 Kto musi wziąć udział w teście na ojcostwo?Do wydania jednoznacznego wyniku potrzebne są próbki od domniemanego ojca i dziecka. Nie ma potrzeby, aby do testu był włączany materiał od matki. ✅ Kiedy wynik testu na ojcostwo jest pewny?Wynik testu na ojcostwo jest pewny, kiedy jest zgodny z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Genetyki Sądowej i Kryminologii. Potwierdzenie ojcostwa powinno wynosić ponad 99,9999% – wtedy określane jest w genetyce jako prawdopodobieństwo graniczące z pewnością. Wykluczenie musi być natomiast stuprocentowe (100%). W testDNA Sp. z Sp. k. wydajemy właśnie tylko takie wyniki. ⁉ Czy test na ojcostwo trzeba powtarzać?Nie – test na ojcostwo wystarczy wykonać raz w życiu, ponieważ analizowane w tym badaniu fragmenty DNA nie zmieniają się. Zdarzają się jednak sytuacje, że Pacjenci powtarzają badanie ojcostwa wcześniej wykonane w mało wiarygodnym laboratorium – zlecają je raz jeszcze, tym razem w testDNA Sp. z Sp. k., aby zyskać całkowitą pewność. 👶 Kiedy najwcześniej można zrobić test na ojcostwo?Badanie na ojcostwo można zrealizować już na etapie ciąży: od 8 tygodnia (na podstawie krwi ciężarnej) albo od 15 tygodnia (na podstawie płynu owodniowego). Po narodzinach dziecka test na ojcostwo można wykonać od drugiej doby życia. Jeśli rodzina dysponuje materiałem genetycznym od domniemanego ojca, test można zlecić także po jego śmierci. 🏠 Czy test na ojcostwo można zrobić w domu?Tak! Test na ojcostwo śmiało zrobisz w domu – samodzielnie pobierając próbki lub umawiając wizytę domową pielęgniarki. 🧬 Co się stanie, jeśli nieprawidłowo pobiorę wymaz do testu na ojcostwo?Pobranie wymazu z policzka jest bardzo proste, dlatego najczęściej wykonywane jest prawidłowo. Jeśli na wymazówce nie będzie odpowiedniej ilości DNA, masz gwarancję – kolejne pobranie jest w cenie. 🙏 Czy test na ojcostwo jest bezpieczny?Test na ojcostwo jest całkowicie bezpieczny zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci – próbki to wymazy z policzka (których pobranie jest proste i bezbolesne) albo materiały dyskretne (np. szczoteczka do zębów, smoczek, maszynka do golenia). 🕐 Ile się czeka na wynik testu na ojcostwo?Jeśli od wszystkich badanych osób pobrane są wymazy z policzka – wynik otrzymasz do 5 dni roboczych. Jeśli będą to natomiast próbki dyskretne lub wymazy pobrane na patyczki kosmetyczne – rezultat dostępny będzie do 10 dni roboczych. 📊 Jak otrzymam wynik testu na ojcostwo?Wynik otrzymasz w sposób zaznaczony na formularzu zlecenia badania. Możesz otrzymać go on-line i/lub wysyłkowo bądź odebrać w wybranej przychodni. 👨‍🔬 Jak się robi test na ojcostwo?Badanie ojcostwa zrobisz w bardzo prosty sposób. Wystarczy znaleźć odpowiednie laboratorium – najlepiej certyfikowane i z dużym doświadczeniem. Następnie po uprzednim kontakcie z placówką wypełniasz właściwy formularz i dostarczasz dogodne dla siebie próbki – wymazy z policzka lub mikroślady. Po tym kroku zostaje Ci jedynie oczekiwać na wynik. ✅ Czy test na ojcostwo można zrobić na kwarantannie?Tak! Test na ojcostwo zrobisz również na kwarantannie – wybierz formę całkowicie bezkontaktową. ✨ Ile kosztuje test na ojcostwo?To, ile kosztuje test na ojcostwo, sprawdzisz w naszym CENNIKU. 💸 Czy można opłacić badanie na raty?Tak – koszt badania na ojcostwo można rozłożyć na raty (5-60 rat). Wystarczy zostawić swój numer telefonu, by dział finansowy skontaktował się w tej sprawie. Gwarancja kredytowa zostanie przesłana kurierem w ciągu 2 dni – nie trzeba więc udawać się do banku. Pod uwagę brane są dochody nie tylko z umowy o pracę, ale też np. umowy zlecenia, umowy o dzieło czy emerytury. Poczytaj więcej o ratach… ❎ Czy test na ojcostwo można zrobić na NFZ?Narodowy Fundusz Zdrowia pokrywa koszt badań medycznych – które mają na celu poprawę stanu zdrowia pacjenta, wykrycie chorób etc. Test na ojcostwo nie należy do tego rodzaju badań – nie można go więc zrobić na NFZ. 💰 Jak zapłacić za test na ojcostwo?Za test na ojcostwo można zapłacić w wygodny dla siebie sposób: tradycyjnym przelewem bankowym, przelewem internetowym przez system Dotpay albo przekazem pocztowym. W przypadku pobrania próbek w placówce pierwsza część opłaty (100-200 złotych – zależnie od placówki) często zostaje uiszczona na miejscu (otrzymasz stosowną informację). 💯 Czy testy na ojcostwo są wiarygodne?Testy na ojcostwo to najbardziej wiarygodne badanie w zakresie ustalania ojcostwa. Zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii za wiarygodny wynik potwierdzający ojcostwo, uważa się wynik z prawdopodobieństwem powyżej 99,9999%. W naszym laboratorium przestrzegamy powyższych wytycznych dlatego wiarygodność testów na ojcostwo jest niepodważalna. 📃 Czy można zrobić test na ojcostwo bez zgody matki?Przy badaniu ojcostwa na 24 markerach DNA, wystarczy aby w badaniu udział wzięli – domniemany ojciec oraz dziecko. Badanie w takim zakresie pozwala wystawić wiarygodny wynik zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii bez obecności matki w badaniu. Przeczytaj, jak oceniają nas nasi pacjenci: „Jestem zadowolona z całego zamówienia. Przesyłka została wysłana ekspresowo, odebranie od kuriera również odbyło się na drugi dzień. Co do ceny to nie mam porównania z inną firmą, gdyż zamówienie składałam pierwszy raz, dla mnie cena jest zadowalająca za całość i jakość zamówienia. Odnośnie obsługi klienta- nie miałam żadnych dodatkowych pytań, a o wysłanym raporcie poinformowano mnie telefoniczne, co było na plus. Generalnie całość przebiegła bezproblemowo i bardzo szybko. Także będę polecać dalej jeśli będę miała okazję.” „Serdecznie polecam Laboratorium medyczni dbają o to, aby wszystko było zrealizowane na najwyższym poziomie. Na nurtujące pytania odpowiadają wyczerpująco, kompetentnie i mimo trudnych chwil dla pacjenta jakie są związane z wykonaniem określonych badań zawsze jest świetna atmosfera i uśmiech w słuchawce telefonu. Korzystając z usług laboratorium zapewniam, że nikt nie będzie potraktowany jako „następny” lecz jako współpracownik, rozmowy są tak długie ile tego wymaga sytuacja nikt nie pospiesza, ani nie bagatelizuje próśb pacjenta. Komunikacja z personelem ma najwyższą jakość, ponieważ zawsze odbierają telefony i na bieżąco dają znać na jakim etapie jest badanie, które się całego serca polecam tą firmę i mam do nich zaufanie, dlatego też nie zamieniła bym jej na żadną inną.” „Szczerze polecam! Kontakt z laboratorium pomimo weekendu był na5+. Wszystkie informacje rzeczowo przekazane, dzięki czemu bardzo łatwo przeszliśmy przez całą procedurę. Wyniki badań zarówno mailem jak i pocztą doszły błyskawicznie. Zdecydowanie polecam!” „Szanowni Państwo,obsługę Klienta/ Pacjenta w Państwa Labolatorium oceniam celująco: podczas rozmowy przez chat uzyskałam proste i kompleksowe informacje o interesujących mnie badaniach. Kiedy zaszła taka potrzeba, rozmowę na chacie elastycznie zmieniliśmy na telefoniczną i mailową. Prosta instrukcja obsługi sprawiła, że samo pobranie materiału do badania było bezstresowe. Czas dostarczenia/odebrania przesyłki oraz wyników był bardzo zadowalający, a mailowa forma wyników badań ułatwia szybki i prosty dostęp do nich w każdym miejscu. Już teraz polecam Państwa usługi osobom zastanawiającym się nad wykonaniem badań serdecznie” Praca w naszym laboratorium . Bezpłatna rozmowa Gwarantujemy indywidualne podejście do każdego pacjenta Pomoc 7 dni w tygodniu: poniedziałek-piątek: 7:00-19:00, weekendy i święta: 9:00-17:00 Marcin Kliś Joanna Musiał Ewelina Czernachowska Ewa Przeliorz Data publikacji: 28/02/2022, Data aktualizacji: 14/03/2022 Przygoda z OZSS zaczyna się od poczekalni. Jest to miejsce tak skonstruowane, że w jednej przestrzeni dwie strony muszą się spotkać. To celowe. Jest to pomieszczenie, w którym są kamery. Przyjdą przedstawić się osoby, które będą prowadzić badanie. Wręczają dwa kwestionariusze do wypełnienia. Proste kwestionariusze gdzie wyrażasz zgodę na badanie, podajesz sygnaturę sprawy sądowej, z której ono wynika. Zadanie maksimum na kilka minut. Badających jednak nie ma co najmniej przez pół godziny. Oficjalnie badanie się jeszcze nie rozpoczęło ale obserwują co w tym czasie się dzieje, kto i jak zajmuje się dziećmi. Gdy po tym ciągnącym się w nieskończoność oczekiwaniu pojawią się prowadzące badanie (dwie osoby: psycholog i pedagog) to zapraszają wszystkich do pokoju z zabawkami. Nie ma tam zbyt wielu zabawek, są wybrakowane, np. tak, że jest planszówka ale bez kostki. Do tego pokoju możesz zabrać ze sobą wszystkie swoje rzeczy. Proponuję mieć ze sobą plecak gdyż jest najwygodniejszy i wiele pomieści. Plecak. Przygotuj się jak na całodzienną wyprawę z dziećmi. W zawiadomieniu jest informacja, że badanie trwa 6-7 godzin. Pierwszego dnia spędziłem tam 7 godzin. Pomyśl co będziesz robić z dziećmi przez kilka godzin bo zanudzicie się na śmierć tam. Zabierz jakieś gry, gazetki dla dzieci, coś czym na pewno się zainteresują i najlepiej aby to było coś przy czym możecie spędzić czas wspólnie. Weź jedzenie i picie dla dzieci ale też coś dla siebie aby w pewnym momencie jedyną rzeczą, o której będziesz myśleć nie był świdrujący w żołądku że dzieci po okresie alienacji nic od Ciebie nie wezmą, ani jedzenia ani picia ani nawet rzeczy, z których normalnie byliby zachwyceni. To nie ważne. Ty będziesz przygotowany. Weź wszystko jeśli nawet ze wszystkim wrócisz do domu. W pomieszczeniu gdzie będziecie siedzieć będą was obserwować. W OZSS w Warszawie przy Rondzie Wiatraczna dla Sądu Okręgowego Warszawa-Praga sprowadza się to do jednej kamery w pokoju. Następuje krótkie wprowadzenie, dowiadujesz się co się wydarzy. Czyli generalnie tyle, że siedzicie tu kilka godzin a prowadzące poproszą na wyrywki kolejne osoby. W ramach wstępu od prowadzących dostaniecie (rodzice) testy do wypełnienia. Jest tego trochę. To 3 testy. Istotne jest to, że mówią, że rozwiązanie testów nie jest najważniejsze, nie ma limitu czasu. Potraktuj to dosłownie, że jeśli są okoliczności aby spędzić czas z dziećmi aktywnie to to zrób. Testy i tak gdzieś później zdążysz wypełnić. Trochę czasu schodzi się na wypełnienie testów. Jeden test to test niedokończonych zdań. Dwie strony A4, około 30-40 początków stwierdzeń, które masz dopisać. Brzmią przykładowo tak: Nienawidzę gdy… Większość kobiet… Wszyscy mężczyźni… Jestem szczęśliwy gdy… Lubię… Drugi test to test „CUIDA” na 5 stron A4, na których jest 175 stwierdzeń. Do każdego ze stwierdzeń należy zaznaczyć jedną odpowiedź z czterech możliwych: zdecydowanie się nie zgadzam, raczej się nie zgadzam, raczej się zgadzam, zdecydowanie się zgadzam. Należy skupić się na twierdzeniach, gdyż zazwyczaj są przeczeniami lub podwójnymi przeczeniami. Są też pytania kontrolne na zasadzie twierdzeń absolutnie oczywistych. Jednym z nich było twierdzenie „Nigdy nie widziałem żadnego samochodu”. Głupio było by odpowiedzieć „zgadzam się”. Odpowiadasz tu przeczeniem „całkowicie się nie zgadzam”. W głowie robi się automatycznie mętlik, bo odpowiadasz przeczeniem na przeczenie do rzeczy o samym teście na i na stronie Polskiego Towarzystwa Psychologicznego Trzeci test to test postaw rodzicielskich Mieczysława Plopa w 2008 roku opracował taki kwestionariusz w wersji dla ojców i dla matek. Jest to 50 stwierdzeń, dwie strony A4, pewnych postaw wobec dzieci, z którymi ty jako rodzic się utożsamiasz lub nie. Np. stwierdzenie „cały czas z niepokojem myślę o moim dziecku gdy nie wiem gdzie jest”. I to stwierdzenie dla mnie jest prawdziwe, raczej prawdziwe, raczej nieprawdziwe, zdecydowanie nieprawdziwe. Wynikiem jest wskazanie jednej z postaw u rodzica względem dziecka:postawa akceptacji-odrzucenia;postawa nadmiernie wymagająca;postawa autonomii;postawa niekonsekwentna;postawa nadmiernie ochraniająca. Prezentacja opisująca w skrócie czym jest test postaw rodzicielskich na Szerszy opis zagadnienia wraz z bibliografią na W moim wypadku prowadzące poprosiły na indywidualną rozmowę w osobnym pokoju najpierw jednego syna, później drugiego. Z każdym rozmawiały kilkadziesiąt minut, może z pół godziny. Może drobiazg ale jest zakaz jakiegokolwiek używania telefonów więc warto ze sobą zabrać tradycyjny zegarek na rękę. Poprosiły by wzięli ze sobą na rozmowę poszła madka. Wydaje mi się, że trwało to koło dwóch tym wypadku gdy madka wyszła z rozmowy indywidualnej to powiedziały, że może z dziećmi iść do domu. Zasada jest taka, że obserwują oboje rodziców z dziećmi, następnie jednego rodzica samego z dziećmi, później drugiego rodzica samego z dziećmi. Tu już widać stwierdziły, że nie potrzebują obserwować jak matka będzie postępować jak będzie sama z dziećmi, bo jak byliśmy wszyscy razem to i tak się zachowywała jakby mnie nie było. Miały co obserwować… Według mnie rozmowa indywidualna jest tak aranżowana aby spowodować w tobie dyskomfort już na starcie a w trakcie rozmowy prowadząca badanie spróbuje wytrącić cię z równowagi. W moim przypadku oznaczało to postawienie krzesła dla mnie pod ścianą i z dala od biurka, przy którym siedziały dwie prowadzące. W czasie rozmowy może zacząć zadawać pytania o coś co doskonale rozumie i drążyć w kółko albo zacznie na ciebie naskakiwać. Według mnie to tylko sprawdzenie jak zareagujesz w stresującej sytuacji, czy z opanowaniem. Może to celowe, może takie były, ale część pytań była nieprecyzyjna lub zadana w inny irytujący sposób. Na pewno padną pytania o to dlaczego się rozstaliście, jak to pytania o wszystkie sprawy to czy pracujesz, jak oceniasz swoją sytuację majątkową, o alimenty. O to jakie masz warunki mieszkaniowe. Dostałem serię pytań o prawdopodobne trudne sytuacje z dziećmi i jak bym do nich podszedł, jak rozwiązałbym ten problem. Do mojej każdej pierwszej odpowiedzi dostawałem pytanie, że jak to nie zadziała to co dalej. Czasem też po drugiej odpowiedzi, abym musiał podać jeszcze trzeci sposób. Pytania zapewne zależałyby od wieku dziecka. Teraz przyjmij czytając poniższe, że dziecko ma 10 Co bym zrobił gdyby dziecko nie chciało myć zębów? Gdyby nie chciało odrabiać lekcji? Gdyby wulgarnie odzywało się do mojej nowej partnerki? Gdyby nie wróciło po szkole do domu a nic nie mówiąc poszło do kolegi i nie odbierało telefonu? Gdyby dziecko zaczęło palić papierosy? Także inne pytania jak np. jakie umiejętności, talenty u mojego dziecka rozwijać; co kiedyś dzieciom powiem jak będą starsze dlaczego się rozstaliśmy. Pod koniec indywidualnej rozmowy ze mną padły pytania o to co bym zmienił w tym co miało miejsce w czasie badania (głównie w kontekście swojej osoby, swojego postępowania); czy coś mnie zaskoczyło; na co zwróciłem uwagę w czasie badania. Dobrze by było wykazać się czymś co zaobserwowałeś a wykaże twoją spostrzegawczość w trosce o dzieci, ich emocje, reakcje, zdrowie. Choćby zauważyłeś, że syn ma odmrożone dłonie – powiedz o tym. Na końcu zostałem przeczołgany serią pytań jak z karabinu. Pytań „technicznych”, na które obstawiam, że większość ojców po 8 czy 10 latach najzwyczajniej w świecie nie pamięta jak było. Warto zatem znać odpowiedź na choć część z tych pytań. Poniżej ich spora lista, choć może niepełna: czy ciąża przebiegała prawidłowo z jednym i drugim dzieckiem; czy urodziło się bez problemów; do kiedy korzystało z pieluch; kiedy zaczęło chodzić samodzielnie; czy chodziło do żłobka i kiedy poszło dziecko do żłobka; czy były problemy w żłobku; kiedy poszło do przedszkola; czy były problemy w przedszkolu, jakie; czy było kiedyś w szpitalu, kiedy, z jakiego powodu; czy było u lekarzy specjalistów, kiedy, jakich, z jakiego powodu; czy było u psychologa lub psychiatry. Opinia ma zostać opracowana do 3 tygodni od badania i przekazana do sądu. Sąd może, ale nie musi, kopię tej opinii wysłać tobie. W każdym razie jak z sądowego Portalu Informacyjnego dowiesz się, że opinia wpłynęła – możesz po prostu iść przeczytać ją w aktach sprawy w czytelni sądu. Plik pdf z – Zarządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 1 lutego 2016 r. w sprawie ustalenia standardów metodologii opiniowania w opiniodawczych zespołach sądowych specjalistów. Podobne wpisy O kosztach za OZSS info nt. kosztów z Sądu Okręgowego w Gliwicach – nt. OZZS na str. nr 14 i 15Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 15 grudnia 2015 r. w sprawie wysokości zryczałtowanych kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii opiniodawczego zespołu sądowych specjalistów – Dziennik Ustaw RP Edukacja zdalna niestety pogłębiła istniejący problem. Wiele dzieci weszło w tryb ciągłego dostępu do sieci i nawet w dni wolne od nauki, zaraz po przebudzeniu, włącza odruchowo komputer i/albo sięga po smartfona. Jeśli dodamy do tego ograniczenie kontaktów rówieśniczych i rodziców pracujących zdalnie, którzy przez 8 godzin dziennie są przyklejeni do służbowych komputerów, tworzymy dziecku idealne warunki do ucieczki w świat wirtualny. Uwaga! Reklama do czytania Cud rodzicielstwa Piękna i mądra książka o istocie życia – rodzicielstwie. To nie wina smartfona Co istotne to nie media cyfrowe same w sobie są złe. Wręcz przeciwnie mogą być świetnymi narzędziami do ułatwiania życia, komunikacji czy zdobywania wiedzy. Dopiero niewłaściwy (pozbawiony refleksji i kontroli) sposób ich wykorzystania sprawia, że stają się szkodliwe. Młodzi użytkownicy urządzeń cyfrowych potrzebują dobrego przykładu i wskazówek ze strony dorosłych jak bezpiecznie i rozważnie korzystać z tych sprzętów. Niestety co trzeci uczeń w Polsce przyznaje, że rodzice nie mają pojęcia, do czego on sam używa smartfona i internetu, a aż 60,6% uczniów stwierdza, że rodzice nie uczą ich zasad odpowiedzialnego korzystania z internetu (2). Co w takim razie robić, jeśli chcemy uchronić dziecko przed uzależnieniem od wirtualnego świata? Świadome „dlaczego” Odpowiedź nie jest odkrywcza: najlepiej zacząć od siebie samego. Przede wszystkim warto zastanowić się nad osobistymi powodami sięgania po media cyfrowe. Pomocne mogą być w tym pytania: Jak często zaglądam w telefon?, Czego szukam w internecie?, Czy czuję niepokój, gdy przez dłuższy czas nie czytam wiadomości w mediach społecznościowych? Czy czas, który mogę spędzić z bliskimi, poświęcam na bycie on-line? Jeśli tak, dlaczego to robię? Szczere odpowiedzi na powyższe pytania wskażą osobisty stopień cyfrowej równowagi, rozumianej jako „użytkowanie mniejszej ilości technologii z założeniem, że jest to narzędzie, które ma nas w codziennym życiu wspierać i życie to ułatwiać” (3). Jeśli okaże się, że mamy trudności ze zrównoważonym korzystaniem z nowych technologii, podjęcie natychmiastowej decyzji, że czas na zmiany, nie pomoże na dłużej i będzie tylko jednorazowym zrywem, po którym szybko wraca się do starych nawyków. „Samo usunięcie aplikacji z telefonu i wypisanie się z kilku newsletterów nie przyniesie nam w zasadzie wiele. Rzeczywistość nie znosi pustki, dlatego bez świadomego „dlaczego” na miejscu starych aplikacji pojawią się szybko nowe” (4). Zatem jakie jest Twoje „dlaczego”, które sprawia, że chcesz ograniczyć czas spędzany w mediach społecznościowych? Mój powód to pragnienie bycia częściej z rodziną, potrzeba odpoczynku przy dobrej książce i kubku kakao, a także chęć wypracowania już na przyszłość, gdy mój synek będzie straszy i zacznie korzystać z nowych technologii, dobrych praktyk cyfrowych w domu. Dopiero wtedy, gdy odkrywamy nasze „dlaczego”, możemy zacząć trwałe i skuteczne zmiany. Zresztą nie tylko w obszarze online: takie podejście można uznać za uniwersalne. Trzymając się swoich wartości, życiowego priorytetu łatwiej jest bowiem wytrwać w złożonym sobie postanowieniu. Znaczenie relacji Kształtowanie właściwych postaw w temacie cyfrowej odpowiedzialności nie zależy jedynie od dawanego dzieciom przykładu. Ogromne, jeśli nie kluczowe, znaczenie ma jakość relacji, jaką tworzymy z dzieckiem już od momentu jego narodzin. „[…] najlepszym czynnikiem chroniącym dzieci i młodzież przed e-uzależnieniem jest dobrze zbudowana relacja w domu, w szkole oraz w najbliższym otoczeniu. Oznacza to, iż wysoce prawdopodobne jest, że jeśli rodzice nie dadzą swoim dzieciom w pierwszych latach życia czułości, wsparcia, bliskości, obecności, zainteresowania i zaangażowania, dzieci zaczną wycofywać się z życia rodzinnego i poszukiwać będą uznania, własnej tożsamości, akceptacji, zrozumienia i bliskości na zewnątrz, bardzo często posiłkując się internetem” (5). To nie media cyfrowe niszczą więzi w rodzinie. Mechanizm działa odwrotnie. To kiepskie relacje w domu mogą przyczynić się do uciekania dzieci w ciekawszy, atrakcyjniejszy świat online. A co jeśli nie znam się na mediach cyfrowych? Na jakość relacji z dzieckiem ma wpływ nasze szczere zainteresowanie jego życiem: tym, co lubi robić, jakie ma marzenia, plany, co najchętniej czyta i… czego szuka w świecie mediów cyfrowych. I nie musisz być „mistrzem internetów” ani nadążać za nowinkami technologicznymi. Nie musisz nawet sam być aktywnym uczestnikiem życia online. Wystarczy zwykła ciekawość, chęć rozmowy z dzieckiem, prośba, by pokazało Ci, co je tak ciekawi w mediach społecznościowych, z jakich aplikacji korzysta, w czym mu pomaga dostęp do internetu, co je niepokoi w świecie online. Mowa tu o współdzielonej uważności rodzicielskiej: „z racji gwałtownego rozwoju nowych technologii, wciąż pojawiających się innowacyjnych urządzeń mobilnych, […] współczesny rodzic (jak i nauczyciel) powinien rozciągać swoją uważność z dotychczasowego świata realnego także na wirtualny” (6). Profilaktyka w szkole Również szkoła powinna być miejscem wsparcia dla rodziców i dziecka. Warto sprawdzić, czy w placówce, do której uczęszcza dziecko, prowadzone są zajęcia profilaktyczne na temat e-uzależnień, czy uczniowie mogą liczyć na pomoc pedagoga w przypadku np. internetowego hejtu, czy placówka opracowała szkolne zasady korzystania z mediów cyfrowych, czy w dobie edukacji zdalnej nauczyciele dbają mimo wszystko o higienę cyfrową dzieci, by miały one możliwość odpoczynku od komputera po skończonych lekcjach (przykładowo: brak zadań domowych lub proponowanie takich aktywności, które nie wymagają korzystania z mediów cyfrowych). Jeśli szkoła nie wspiera uczniów w tym temacie, warto zgłosić taką potrzebę i przedyskutować ją z innymi rodzicami oraz nauczycielami. Moc rodzinnych rytuałów Pomocne może być również opracowanie wraz z dzieckiem domowych zasad korzystania z mediów cyfrowych. Fundamentem dla takich ustaleń są oczywiście dobre relacje rodzinne, a przede wszystkim otwartość na siebie nawzajem: w tym na odmienność zdań i różne perspektywy. Domowe zasady, żeby były skuteczne, wymagają szczerej rozmowy, poznania potrzeb i oczekiwań każdego z członków rodziny i znalezienie wspólnego „dlaczego”. Na przestrzeni lutego i marca 2020 roku Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (FDDS) prowadziła kampanię społeczną pod nazwą Domowe Zasady Ekranowe, której celem było wsparcie rodziców we właściwym użytkowaniu mediów cyfrowych w rodzinie. Oto przykładowe proponowane przez FDDS zasady ekranowe, które można wprowadzić w swoim domu: ustalenie limitów na ekrany dla każdego członka rodziny (mając na uwadze aktualne rekomendacje WHO dla dzieci w zależności od ich wieku),umowa, że wszyscy domownicy nie korzystają z ekranów na godzinę przed snem, ustalenie rodzinnych aktywności bez ekranów: posiłek, czas relaksu, itp.,wybranie wspólnego miejsca w domu, w którym odkładamy telefony (7). Podsumowując: dobre relacje rodzinne, gotowość dorosłych do odkrywania świata online swojego dziecka, praca nad własnymi praktykami związanymi z użytkowaniem mediów cyfrowych, rodzinne rytuały ekranowe oraz wsparcie ze strony szkoły mogą w znacznym stopniu przyczynić się do ochrony dzieci przed cyfrowym uzależnieniem. To od nas, dorosłych, zależy czy wychowamy pokolenie „always on”. M. Dębski, M. Bigaj, Ogólnopolskie badanie Młodzi Cyfrowi. Wybrane wyniki i rekomendacje, Gdańsk 2019. Ibidem, s. 24. A. Krzyżanowska, Kierunek offline. Jak znaleźć cyfrową równowagę i zrozumieć e-dzieciństwo swojego dziecka?, Bielsko-Biała 2020, s. 150. Ibidem, s. 157. Ibidem., s. 8. M. Dębski, M. Bigaj, Młodzi Cyfrowi. Nowe technologie. Relacje. Dobrostan, Gdańsk, Gdynia 2019, s. 113. Kampania Domowe Zasady Ekranowe, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę: (dostęp: Transpłciowość to pojęcie zbiorcze na wszystkie rodzaje tożsamości płciowych, które łączy brak zgodności między płcią nadaną przy narodzinach osoby a tą, z którą osoba się utożsamia. To termin, który jednoczy seksualną różnorodność tożsamościową u ludzi i obejmuje swoim zasięgiem zjawiska wymykające się ze sztywnych schematów płciowych, stereotypów i binarnego podziału. Transseksualność (należąca do spektrum transpłciowości) obecnie klasyfikowana jest w ICD-10 jako zaburzenie tożsamości płciowej, ale już w ICD-11 takiej kategorii nie będzie. Tym, co obecnie uważa się za zaburzenie i problem, jest dysforia płciowa (stan emocjonalny związany z funkcjonowaniem w roli społecznej/w ciele niezgodnym z tożsamością danej osoby) i to ona podlega leczeniu i terapii, której elementami są medyczna korekta płci oraz kuracja hormonalna. O ile w przypadku osób dorosłych pojawia się niewiele kontrowersji związanych z zasadnością tranzycji, o tyle w przypadku dzieci i młodzieży jest już ich znacznie więcej. Pierwsze odczucia związane z transpłciowością zaczynają się zazwyczaj we wczesnym dzieciństwie (przed dojrzewaniem biologicznym) i przyjmują postać głębokiego i stałego niezadowolenia z własnej płci (w sensie metrykalnym, społecznym) wraz z chęcią funkcjonowania społecznie i biologicznie jako osoba płci przeciwnej/alternatywnej. U dzieci elementy transpłciowości to też preferencja ku ubieraniu się i zachowywaniu się jak osoby płci przeciwnej (do metrykalnej) i odrzucaniem cech związanych z płcią nieakceptowaną, np. częściami ciała – dysforia płciowa. Nie wystarczy jednak, aby specjalista uznał, że dziecko jest transpłciowe, bo np. chłopiec jest delikatny i dziewczęcy, lubiący bawić się lalkami. Tożsamość płciowa jest warstwą głębszą i różną od roli płciowej, która w dużym udziale jest kształtowana przez czynniki społeczno-kulturowe, a tożsamość płciowa w przeważającej mierze przez czynniki biologiczne. Około piątego/szóstego roku życia u dzieci pojawia się stałość rodzaju (Brannon, 2002), czyli wiedza o tym, że tożsamość płciowa jest rzeczą stałą i niezależną od wyglądu. Dziecko w tym wieku wie, że mama, która ścięła włosy na krótko i ubrała koszulę taty, jest wciąż kobietą. Młodsze dzieci rozpoznają płeć osób na podstawie cech zewnętrznych, kulturowo przypisanych do którejś z binarnych płci. Można więc uznać, że już w pierwszej klasie szkoły podstawowej czy też pod koniec edukacji przedszkolnej u dzieci występuje stała tożsamość płciowa. Uznaje się, że tożsamość płciowa kształtuje się do około trzeciego roku życia dziecka, po tym okresie jest już ustalona i niezmienna (Kalbfleisch, 1995; Gallagher, 2005). Sam proces rozwoju tożsamości płciowej kończy się, jak wspomniano wcześniej, około szóstego roku życia (Stein, 1997). Biorąc pod uwagę te informacje, z całą pewnością należy uznać, że dziecko po szóstym roku życia jest już świadome swojej tożsamości płciowej i funkcjonowanie niezgodnie z nią szkodzi i rujnuje jego zdrowie psychiczne (więcej w podrozdziale: Kondycja psychiczna dzieci transpłciowych). Wraz z wiekiem u dzieci zanikają zachowania zwiastujące transpłciowość, co należy łączyć z pragnieniem dostosowania się do oczekiwań rodziców i cisnormatywnego społeczeństwa, które nie zezwala na zachowania nonkonformistyczne płciowo. Jest też tak, że nie wszystkie dzieci wykazujące elementy dysforii płciowej w dzieciństwie wyrastają na osoby poddające się tranzycji, część z nich może być osobami cispłciowymi: homoseksualnymi, biseksualnymi itp. Dla wielu dzieci identyfikacja z płcią rozpoczyna się już około wieku dwóch lat, ale nie jest ona wtedy jeszcze stała. Nie ma obecnie sposobu na to, aby móc z dużą dozą prawdopodobieństwa uznać, że większość dzieci atypowych płciowo wyrośnie na osoby transpłciowe, ale można przyjąć, że u dużej grupy z nich w okresie dojrzewania i dorosłości dojdzie do coming-outu i identyfikacji z Transpłciowość u dzieci – rozpowszechnienie w populacji W ubiegłym wieku panowało w świecie nauki przekonanie, że transpłciowość u dzieci i młodzieży jest zjawiskiem marginalnym. Badania naukowe donosiły, jakoby większość dzieci przejawiających w swoim życiu elementy dysforii płciowej czy nonkonformizmu płciowego, dojrzewało na osoby cispłciowe. Mało tego – nierzadko wiązano niestereotypowe zabawy u dzieci z przyszłą orientacją nieheteroseksualną. Na podstawie badań zachowań dzieci w latach 80. i 90. XX wieku uznano, że 1–2% chłopców jest transpłciowych, podczas gdy u dziewczynek jest to odpowiednio 2–4% (Achenbach, Edelbrock, 1981; Zucker, Bradley, 1995). Oczywiście, pisząc w ten sposób, odnosimy się do płci metrykalnej (wpisanej do dokumentów) tych dzieci. Amerykański seksuolog Richard Green, który specjalizował się w badaniach nad transseksualnością i homoseksualnością, uważał, że większość chłopców, którzy w dzieciństwie nie akceptowali swojej płci, wyrosło na osoby homoseksualne (75% badanych), podczas gdy zaledwie 2% badanych w dorosłości posiadało tożsamość płciową kobiecą (Green, 1987). Chociaż obecnie dalej uważa się, że dzieci transpłciowe stanowią stosunkowo niewielką część populacji, można zauważyć, że coraz więcej transpłciowych dzieci i młodzieży dokonuje coming-out (ujawnienia się) i przechodzi tranzycję w młodszym wieku niż było to w latach poprzednich. Niestety w dzisiejszych czasach również trudno jest oszacować rozpowszechnienie dzieci, które prezentują się jako zróżnicowane płciowo lub identyfikują się jako osoby transpłciowe. Istnieją pewne dane z próbek klinicznych dzieci będących w procesie leczenia ze względu na dysforię płciową. Badania te szacują, że 5–12% dziewcząt i 2–6% chłopców wykazuje elementy transpłciowości. Co ciekawe, dziewczynki trans od trzech do aż sześciu razy częściej są poddawane leczeniu dysforii płciowej i rozpoznawane jako osoby transpłciowe w porównaniu do trans chłopców. Można to tłumaczyć większym społecznym przyzwoleniem na zachowania niestereotypowe u dziewczynek niż u chłopców (odnoszę się do płci metrykalnej). Aby przybliżyć zagadnienie podwójnych standardów wobec nonkonformistycznych zachowań u chłopców i dziewczynek, przytoczę wyniki ankiety przeprowadzonej przez serwis który przepytał około tysiąc dorosłych Amerykanów i Amerykanek w ankiecie dotyczącej drażliwych tematów związanych z wychowywaniem dzieci. We wszystkich zbadanych kategoriach kobiety były bardziej skłonne pozwolić dziecku przeciwstawić się społecznym normom płciowym niż mężczyźni. Podczas gdy większość osób obojga płci nie miała problemów, aby pozwolić swoim córkom bawić się ciężarówkami i ubrać chłopięce ubrania, najwięcej trudności i napięcia pojawiało się, gdy mowa była o pozwoleniu chłopcom na bardziej „kobiece” zachowania. Ojcowie w dużej mierze nie zgadzają się z pomysłem, aby ich syn używał makijażu i nosił sukienki, ale zgadzają się na to, aby ich córki bawiły się samochodami i nosiły stereotypowo chłopięcą odzież. Badanie wykazało, że 81% matek akceptowało zabawę lalkami u swoich synów, ze strony ojców było to 61%. Dużą różnicę widać w stosunku do malowania się przez chłopców, bo tylko 36% ojców tolerowało takie zachowanie w porównaniu do 55% kobiet. Z drugiej strony, 96% matek i 90% ojców nie miało problemu ze zgodą na zabawę stereotypowo chłopięcą u swoich córek, a 78% matek i 70% ojców zgadzało się na noszenie przez dziewczynki ubrań uznawanych za chłopięce. W swojej praktyce klinicznej autor pracuje głównie z dziećmi transpłciowymi oraz ich rodzicami, duży udział w tej populacji stanowią trans chłopcy. W pewnym wymiarze może więc zgodzić się, że większość spośród trans dzieci stanowią osoby będące w tranzycji typu K/M, a więc zaklasyfikowane przy narodzinach jako dziewczynki – AFAB (ang. assigned female at birth). Znaczenie wsparcia ze strony rodziców / opiekunów dla dobrostanu psychicznego trans dzieci Jak donosi pismo Journal of Adolescent Health, ryzyko samobójstwa u transpłciowych dzieci zmniejsza się aż o 65%, kiedy zwraca się do nich preferowanymi imionami. Za takie imiona uznaje się te, które są zgodne z tożsamością płciową zainteresowanych. Warto podkreślić, że wymaganie od osób transpłciowych okazania dokumentów potwierdzających ich płeć metrykalną – przed zwróceniem się we właściwym rodzaju – jest formą transfobii i nie ma żadnego uzasadnienia. Stephen T. Russel – badacz zajmujący się rozwojem osób nastoletnich – wysnuł taki wniosek na podstawie danych zebranych od ponad 120 transpłciowych i nonkonformistycznych płciowo osób. W porównaniu z grupą, w której osoby nie mogły posługiwać się swoimi wybranymi imionami, te, które mogły, charakteryzowały się aż o 71% mniejszym występowaniem objawów depresyjnych i przede wszystkim o 35% mniejszą liczbą myśli samobójczych i w 65% mniejszą liczbą prób samobójczych. Wniosek z tych badań jest więc oczywisty, używanie właściwych form językowych wobec osób transpłciowych ma pozytywny wpływ na ich zdrowie psychiczne. Z mojej praktyki klinicznej wynika, że prośba do rodziców, aby zaprzestali używania starego imienia (deadname) i złych końcówek, to główny cel wizyt dzieci transpłciowych (i ich rodziców) w gabinecie psychologicznym. Używanie form gramatycznych tożsamych z daną płcią jest często początkiem emancypowania własnej transpłciowości i od tego procesu rozpoczyna się społeczne funkcjonowanie jako osoba danej płci. Nie należy jednak pospieszać ani karcić osób, które z różnych przyczyn mogą nie być gotowe na to, aby wraz z odkryciem swojej tożsamości natychmiastowo przestawić się na alternatywne wersje gramatyczne. Temat ten dotyczy szczególnie osób starszych, które przez większą część życia używały błędnych końcówek do opisu samych siebie, więc podjęcie zmiany w tym zakresie wymaga u nich większej ilości czasu. Największym wsparciem, które rodzice mogą ofiarować transpłciowemu dziecku, jest akceptacja i szacunek. Wielu rodziców, z którymi współpracuję, szuka odpowiedzi na pytania dotyczące genezy transpłciowości, rozważają kwestie terapii hormonalnej i korekty płci, co w początkowej fazie coming-outu oddala ich od zrozumienia swojego dziecka. Kluczem do tego jest właśnie odpowiednia forma zwracania się, która może zdziałać naprawdę wiele, aby dziecko czuło się kochane i bezpieczne we własnej rodzinie. Kondycja psychiczna dzieci transpłciowych W 2012 i 2014 r. National Transgender Discrimination Survey (NTDS) oraz Williams Institute przeprowadziły badania, których wnioski mówią o rozpowszechnieniu prób samobójczych w populacji osób transpłciowych na poziomie 41%. Można uznać, że jest to duża część osób transpłciowych, biorąc pod uwagę również minimalną reprezentację tych osób w populacji (w porównaniu do osób cispłciowych, u których występuje zgodność między płcią odczuwaną a nadaną przy narodzinach). W 2018 r. Amerykańska Akademia Pediatrów (American Academy of Pediatrics) dowiodła na podstawie badań własnych, że 50,8% nastolatków i nastolatek trans próbowało odebrać sobie życie. Spośród tych osób najbardziej narażone na tego typu akty były osoby niebinarne oraz trans kobiety. Można pokusić się więc o stwierdzenie, że transpłciowym osobom kobiecym oraz osobom niebinarnym transfobia i społeczne wykluczenie doskwierają bardziej niż transmężczyznom. Omawiając transpłciowość w kontekście relacji rodzic – dziecko, najbardziej istotne jest to, że rodzice dzieci i nastolatków mają niebagatelny wpływ na ich dobrostan psychiczny (a w konsekwencji życie). Amerykańska Fundacja Zapobiegania Samobójstwom szacuje, że u osób transpłciowych odrzuconych przez rodzinę wskaźnik samobójstw wynosi ok. 58%. Z drugiej strony wskaźnik samobójstw na poziomie 4% dotyczy osób, które od rodziny otrzymały wsparcie i akceptację. Biorąc pod uwagę takie wnioski z badań naukowych, na terapeutach i terapeutkach rodziców dzieci transpłciowych leży duża odpowiedzialność za wykształcenie u dorosłych postawy wspierającej transpłciowe dzieci i nastolatków/nastolatki. Społeczne uwarunkowanie problemów psychicznych u dzieci i osób nastoletnich trans Transpłciowość bywa bardzo często mylnie nazywana zaburzeniem psychicznym/seksualnym, a jako argumentu za tą tezą używa się powszechności myśli i tendencji samobójczych w populacji osób niecispłciowych. Warto podkreślić, że zjawisko to jest silnie związane ze społecznym odrzuceniem, jakiego doznają osoby nonkonformistyczne płciowo, niebinarne i transseksualne. To, że u osób trans rozpoznaje się często depresję i zaburzenia lękowe, nie świadczy o patologii związanej z transpłciowością, lecz jest dowodem na społeczne uwarunkowanie stresu mniejszościowego i jego wpływu na zdrowie psychiczne. Transfobia czy transuprzedzenia obejmują zestaw emocjonalnych, poznawczych i behawioralnych komponentów odnoszących się do transpłciowości. Może przybierać formy mikroagresji, dyskryminacji w obrębie rynku pracy i dostępu do służby zdrowia, ale i też instytucjonalnej przemocy skierowanej wobec osób, których wygląd i tożsamość płciowa odbiegają od społecznych standardów dotyczących konstruktu płci. Niestety wielokrotnie dochodzi do uwewnętrznienia tych uprzedzeń, co osoba przeżywa jako formę agresji przeciwko sobie – zinternalizowanej transfobii. Niezgodność między tożsamością płciową a płcią metrykalną według najnowszego rozporządzenia Światowej Organizacji Zdrowia (ICD-11) nie jest już uznawana za chorobę. Na dotarcie tych zmian na grunt polski należy jeszcze poczekać, ale jest to ważny znak dla osób zajmujących się zdrowiem psychicznym, w jakim kierunku będą zmierzały standardy wsparcia dla osób niecispłciowych. Jak zaznacza WHO: „Problemy psychiczne, z którymi się borykają [osoby trans], wynikają z braku społecznej akceptacji, a nie wewnętrznego rozdarcia związanego z odczuwaną tożsamością płciową”. Kryteria rozpoznawania dysforii płciowej u dzieci według DSM-V oraz zaburzeń tożsamości płciowej u dzieci według klasyfikacji ICD-10 ICD-10 Kryteria diagnostyczne – Zaburzenia identyfikacji płciowej w dzieciństwie: • Dla osób zaklasyfikowanych przy narodzinach jako dziewczęta: A. Dziecko wykazuje trwałe i nasilone niezadowolenie z powodu bycia dziewczynką i potwierdza pragnienie bycia chłopcem (lecz nie jest to tylko pragnienie jakichś kulturowych korzyści z bycia chłopcem) lub dowodzi, że jest chłopcem. B. Występuje którekolwiek z następujących: 1) utrwalona wyraźna niechęć do normalnego żeńskiego ubioru i nastawanie na noszenie stereotypowego ubioru męskiego, np. chłopięcej bielizny lub innych akcesoriów; 2) utrwalone odrzucanie żeńskiej budowy anatomicznej, potwierdzone co najmniej jednym z następujących: a) zapewnianie, że już ma lub urośnie jej penis, b) odrzucanie oddawania moczu w pozycji siedzącej, c) zapewnianie o niechęci do rozwoju piersi lub menstruacji. C. Dziewczynka nie osiągnęła jeszcze pokwitania. D. Zaburzenie występuje od co najmniej sześciu miesięcy. • Dla osób zaklasyfikowanych przy narodzinach jako chłopcy: A. Dziecko wykazuje trwałe i nasilone niezadowolenie z powodu bycia chłopcem i potwierdza pragnienie bycia dziewczynką lub rzadziej dowodzi, że jest dziewczynką. B. Występuje którekolwiek z następujących: 1) skoncentrowanie na stereotypowych czynnościach żeńskich przejawiające się preferowaniem stroju żeńskiego, naśladowaniem lub silnym pragnieniem uczestniczenia w dziewczęcych grach i zabawach, a odrzucaniem stereotypowych zabaw, gier i czynności chłopięcych; 2) utrwalone odrzucanie męskiej budowy anatomicznej, potwierdzone powtarzanym zapewnianiem o co najmniej jednym z następujących: a) że rośnie, by stać się kobietą (a nie tylko, by podjąć taką rolę), b) że członek i jądra budzą wstręt lub zanikną, c) że lepiej byłoby nie mieć członka ani jąder. C. Chłopiec nie osiągnął jeszcze pokwitania. D. Zaburzenie występuje od co najmniej sześciu Kryteria diagnostyczne – Dysforii płciowej u dzieci: Dziecko przeżywa niezgodność między płcią nadaną przy narodzinach a tożsamością płciową, którą odczuwa, i stan ten trwa co najmniej sześć miesięcy. Do postawienia diagnozy dziecko musi spełniać co najmniej sześć z poniższych kryteriów: 1. Intensywne pragnienie bycia osobą płci przeciwnej (alternatywnej) lub wytrwałe twierdzenie, że jest się osobą płci przeciwnej (lub innej niż ta, która została przypisana przy narodzinach). 2. Osoby urodzone jako chłopcy preferują przebieranie się lub noszenie odzieży stereotypowo uznawanej za kobiecą. Osoby urodzone jako dziewczęta wolą ubierać się w coś, co jest uznawane za chłopięce i zdecydowanie przeciwstawiają się ubieraniu w odzież stereotypowo kobiecą. 3. Podczas zabaw i gier dziecko pragnie odgrywać rolę osoby innej płci. 4. Dziecko woli bawić się zabawkami lub brać udział w zajęciach, które zwykle uważa się za odpowiednie dla płci przeciwnej. 5. Dziecko preferuje zabawę z dziećmi płci przeciwnej. 6. Chłopcy odmawiają zabawy zabawkami, które są uważane za typowe dla chłopców. Dziewczęta odrzucają gry i zabawki, które zazwyczaj przeznaczone są dla kobiet. 7. Dziecko doznaje intensywnego wstrętu wobec intymnych części swojego ciała. 8. Dziecko pragnie pierwszorzędowych i drugorzędowych cech płciowych tożsamych z odczuwaną płcią. 9. Dziecko odczuwa silny lęk i stres, a także problemy z funkcjonowaniem w kręgach społecznych, szkole i innych sytuacjach. Propozycja wywiadu opartego o biografię psychoseksualną autorstwa prof. Marii Beisert: Pytania diagnostyczne, które warto zadać dziecku, oprócz standardowych ujętych w biografii psychoseksualnej autorstwa prof. Marii Beisert: Czy zdarzyło ci się kiedyś wziąć kosmetyki twojego taty i używać ich zamiast swoich? (Np. kremu po goleniu). Czy pamiętasz, abyś w swoim dzieciństwie myślał / myślała o tym, że będziesz rozwijać się w kierunku męskim/kobiecym? W jaki sposób czułeś/czułaś się na basenie, na plaży? Czy masz w pokoju lustro? Lubisz patrzeć w swoje odbicie? Jak czujesz się podczas korzystania z toalety? Czym jest dla ciebie codzienna pielęgnacja? Kiedy patrzysz na swoje zdjęcia z dzieciństwa, kim jest dla ciebie ta osoba, którą oglądasz? Kim byłeś/byłaś podczas zabaw dziecięcych, np. w dom, małżeństwo, rodzinę? Te przykładowe pytania mogą pomóc w nakierowaniu rozmowy z młodą osobą na te obszary, które mogą wskazywać na trudności związane z dysforią płciową. Warto jest mieć w sobie tę świadomość, że ostre objawy związane z dysforią to już ten etap, w którym interwencja psychologiczna powinna się odbyć, ale równie dobrze doświadczona osoba może rozpoznać u dziecka jej elementy znacznie wcześniej. Jest to o tyle istotne, że w przypadku tak młodych osób wskazane jest objęcie ich opieką terapeutyczną jak najwcześniej. Warto zobrazować wypowiedziami realnych klientów o to, w jakim kierunku i ku jakim ważnym diagnostycznie informacjom może pójść rozmowa kierowana tymi pytaniami. Praca z rodzicami dzieci transpłciowych – przypadek Obecnie można zauważyć tendencję wzrostową, jeżeli mowa o liczbie wizyt rodziców z dziećmi, które odbierane są jako nonkonformistyczne płciowo. W praktyce autora takich spotkań tygodniowo odbywa się kilka. Schemat wygląda w ten sposób, że kontaktują się rodzice zgłaszający przez telefon sytuację, w której dziecko oznajmia im, że jest osobą płci alternatywnej (do tej wpisanej w akcie urodzenia). Z pewnym zadowoleniem autor obserwuje, że większość rodziców zgłasza się do specjalisty nie po to, aby dziecko zmienić, lecz aby nauczyć się akceptować ten fakt i pomóc dziecku w byciu szczęśliwym. Na sesji pojawiają się rodzice wraz z transpłciowym chłopcem w wieku 14 lat. Sesja odbywa się we wrześniu. Dorośli zgłaszają trudność związaną z fryzurą córki, mówią o tym, że podczas wakacji dziewczyna bez ich zgody ścięła swoje długie włosy na zupełnie krótko („na jeża”) i zrezygnowała z chodzenia w sukienkach. Mówią o ogromnym zaskoczeniu, ale i braku zgody na tę sytuację. Nie rozumieją, skąd taka nagła zmiana i podkreślają, że nigdy nie było zwiastunów tego, aby ich córka nie akceptowała swojej płci. W toku rozmowy chłopak mówi o tym, że chłopięcy w pojęciu stereotypowym był od zawsze i przypomina rodzicom różne sytuacje, które to podkreślają. Po pewnym czasie rodzice potwierdzają, że zawsze czuli, że ich dzie... Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu oraz 254 pozostałych tekstów. To tylko 39 zł miesięcznie.

badanie więzi z dzieckiem przykładowe pytania